„Docelowo nasi klienci chcą mieć możliwość płynnego zintegrowania elektrycznych samochodów ciężarowych ze swoimi parkami samochodowymi i to właśnie jest możliwe dzięki naszemu doświadczeniu”.
Magnus Kjell, menedżer ds. serwisu i wsparcia technicznego w Volvo Trucks Sweden, pracuje nad elektrycznymi samochodami ciężarowymi Volvo Trucks od czasu wprowadzenia pierwszego z nich na rynek w 2019 r . Od tego czasu był świadkiem niesamowitej drogi zdobywania wiedzy i doświadczenia.
„Bycie pierwszym na rynku z elektrycznymi ciężarówkami było zarówno błogosławieństwem, jak i wyzwaniem” – dodaje. „Dużo się nauczyliśmy – czasami w trudny sposób – ale to właśnie doświadczenie wyróżnia nas dzisiaj”.
Siedem lat po tych pierwszych samochodach ciężarowych wsparcie to przerodziło się w przewagę konkurencyjną dla klientów korzystających z pojazdów Volvo, zapewnianą przez sieć zbudowaną w oparciu o dane, niezawodność i doświadczenie w rzeczywistym transporcie elektrycznym.
Historia elektrycznych samochodów Volvo rozpoczęła się wcześniej, niż się większości wydaje. Podczas gdy niektórzy konkurenci byli jeszcze w fazie rozwoju, Volvo już w 2019 roku wprowadziło produkcyjne wersje FL Electric i FE Electric na drogi na niektórych rynkach europejskich. Wkrótce asortyment rozszerzył się do sześciu produkowanych i użytkowanych na całym świecie modeli elektrycznych.
Pierwsi klienci byli wyrozumiali, ale i wymagający. Gdy coś poszło nie tak, nie było precedensów do naśladowania, a jedynie wnioski do wyciągnięcia.
„Nasi pierwsi klienci byli wobec nas bardzo cierpliwi” – mówi Magnus. „Ale bycie pierwszym miało też swoją cenę. Jeśli coś poszło nie tak, było to widoczne. Jednak rozwiązanie tych początkowych problemów dało nam ogromną przewagę”.
Jednym z pamiętnych przykładów dla Magnusa była wczesna elektryczna betoniarka. Kiedy problemy techniczne spowodowały, że zatrzymała się w połowie drogi z pełnym ładunkiem betonu w bębnie, Magnus i jego zespół musieli działać szybko. To był moment presji, ale i postępu.
„Musieliśmy na bieżąco znajdować rozwiązania” – dodaje. Dzięki tym doświadczeniom staliśmy się lepsi, szybsi i lepiej przygotowani na obsługę kolejnych klientów.
Magnus był początkowo jedyną osobą zajmującą się wsparciem elektromobilności w szwedzkim zespole wsparcia technicznego, ale to, co zaczęło się jako jednoosobowe zadanie, rozwinęło się w pełni zintegrowaną krajową strukturę wsparcia.
„Dziś wszyscy popierają elektromobilność” – mówi. „Do samochodów ciężarowych elektrycznych podchodzimy tak samo jak do samochodów z silnikiem Diesla, stosując te same systemy, narzędzia i procesy”.
Kluczem do tej transformacji była ewolucja cyfrowego ekosystemu wsparcia Volvo. Obecnie narzędzia umożliwiają przedstawicielom obsługi klienta i mechanikom zdalne sprawdzanie kodów usterek i określanie, czy problem leży w ładowarce, czy w samym pojeździe.
„Jeszcze kilka lat temu musieliśmy zbadać samochód w warsztacie, aby dowiedzieć się, na czym polega problem z ładowarką. Teraz możemy sprawdzić, czy problemem jest ładowarka i zamiast niej wysłać elektryka. „To oszczędza czas wszystkim” – dodaje Magnus.
Obecnie ta połączona infrastruktura pomaga mechanikom w całej Szwecji zapewniać szybsze i dokładniejsze wsparcie, dzięki czemu klienci spędzają mniej czasu na oczekiwaniu, a więcej na dostarczaniu produktów.
Do portalu klienta Volvo Connect dodano kilka usług cyfrowych zaprojektowanych dla elektrycznych samochodów ciężarowych, aby wspierać codzienną produktywność, w tym zarządzanie ładowaniem i optymalizację tras.
Ewolucja wsparcia dla pojazdów elektrycznych Volvo oznacza, że nie jest ono już reaktywne, ale prognostyczne. Zaawansowane systemy monitorowania i sztuczna inteligencja pomagają parkom samochodowym identyfikować potencjalne problemy, zanim spowodują one przestoje.
„Zaczęliśmy korzystać z zaawansowanego monitoringu i sztucznej inteligencji, aby przewidywać, kiedy trzeba będzie wymienić baterie” – mówi Magnus. „Zajmuje się tym nasz zespół wsparcia technicznego w Gandawie w Belgii. Chodzi o to, żeby być o krok przed innymi.
To kolejny przykład na to, jak wieloletnie doświadczenie Volvo przerodziło się w dojrzałość techniczną. Każda zdobyta wiedza i każdy monitorowany samochód ciężarowy zasilają inteligentniejszy, bardziej proaktywny system wsparcia, który jest ulepszany z każdym kilometrem.
Dla klientów korzystających z pojazdów elektrycznych dyspozycyjność jest najważniejsza. Wiele z nich działa na podstawie umów, w ramach których muszą korzystać z elektrycznych ciężarówek, czasem nawet posiadających określoną tablicę rejestracyjną. Jeśli samochód ciężarowy nie działa, firma też nie.
„Na przykład jeden z klientów dostarcza jedzenie nocą w Sztokholmie” – dodaje Magnus. „Jeśli ich elektryczny samochód ciężarowy znajduje się w warsztacie, nie mogą go po prostu wymienić, jest on przypisany do tej tablicy rejestracyjnej. Dlatego dostępność jest absolutnie kluczowa”.
Odpowiedzią Volvo są zobowiązania dotyczące czasu sprawności w Szwecji, stosowane zarówno do samochodów ciężarowych z silnikami diesla, jak i elektrycznymi. „To mocna obietnica” – mówi. „Wypłacamy klientowi odszkodowanie za każdy dzień postoju jego ciężarówki”.
Dzięki tej spójności klienci mają pewność, że przejście na energię elektryczną nie będzie wiązało się z pogorszeniem produktywności. W wielu przypadkach okazało się, że jest zupełnie odwrotnie, ponieważ jednocześnie poprawiły się wydajność, komfort i zrównoważony rozwój.
Podczas gdy systemy i technologia stanowią trzon wsparcia, Magnus szybko podkreśla, że sukces pojazdów elektrycznych zaczyna się od ludzi, zarówno mechaników, jak i kierowców.
„Kierowcy uwielbiają elektryczne samochody ciężarowe” — mówi Magnus. „Kiedy już spróbują, nie chcą wracać do tradycyjnych. Są cichsze, płynniejsze i wygodniejsze.
Od szkolenia kierowców na miejscu po edukację w zakresie ekologicznej jazdy, Volvo zapewnia, że operatorzy wiedzą, jak najlepiej wykorzystać swoje elektryczne samochody ciężarowe. Nawet drobne szczegóły, takie jak ogrzewanie kabiny zimą w krajach nordyckich, udoskonalano na podstawie wieloletnich opinii.
„Jednym z naszych pierwszych wyzwań było utrzymanie ciepła w kabinie bez marnowania energii” – dodaje. „Rozwiązujemy ten problem. Każda poprawa wynika z praktycznego zastosowania.
Sześć lat może wydawać się niewiele, ale w dynamicznie zmieniającym się świecie transportu elektrycznego to całe życie nauki. W przypadku Volvo Trucks zdobyta wiedza pozwoliła zbudować podwaliny ekosystemu wsparcia, na którym klienci mogą naprawdę polegać.
„Każde wyzwanie nas czegoś nauczyło” – mówi Magnus. Wiemy, co działa, i stworzyliśmy systemy, narzędzia i kompetencje, aby wspierać klientów lepiej niż ktokolwiek inny. Elektryczność nie jest już dla nas nowością. To część naszej codziennej działalności.
Dzięki prawdziwym samochodom ciężarowym, prawdziwym klientom i prawdziwym wyzwaniom — oraz milionom kilometrów rzeczywistych testów — wsparcie Volvo dla elektromobilności nie jest eksperymentem. To doświadczenie dopracowane, sprawdzone i gotowe na to, co przyniesie przyszłość.
Dowiedz się więcej o ofercie elektrycznych samochodów ciężarowych Volvo tutaj.